Kompletnie nie wiem jak zacząć tę notkę. Ciągle piszę i kasuje napisane już zdania. Ok, trzeba się zebrać do kupy!
Na szczęście pogoda ostatnio dopisuje, więc postanowiłam się spotkać z moją przyjaciółką - dawno się nie widziałyśmy, więc się ogromnie za sobą stęskniłyśmy, jeśli to teraz czytasz to masz tutaj ode mnie pozdrowienia!!! :)
Wybrałyśmy się do kina na film "Powstanie Warszawskie".
Jest on zmontowany z prawdziwych zdjęć, jedynie jest dorobiona do tego filmu fikcyjna historia rodzeństwa - autorów tego materiału. Film ukazuje autentyczność tamtych czasów, głęboko wzrusza i pobudza do refleksji.
Wstawię tutaj również zwiastun tego dokumentu.
Później już po filmie wyruszyłyśmy w nieznane aby porobić jakieś zdjęcia, więc zapraszam Was do ich obejrzenia.
W końcu po kilku godzinnej jeździe jestem już w domu, siedzę na łóżku i od razu sięgnęłam po laptopa aby napisać kolejną notkę. Już zaczynam tęsknić za Włochami i tamtejszym jedzeniem, klimatem, morzem.... Ahhhh, mogłabym tam mieszkać.
sukienka - h&m / kurtka - house
Czy pojechałabym tam jeszcze raz?
Na pewno! Zakochałam się w tym kraju, choć trzeba przyznać, że Włosi strasznie piratują na drogach. Możesz zginąć na pasach dla pieszych, ponieważ bardzo mało z nich się zatrzymuje.
Jaka była pogoda?
Szczerze... Średnia, było kilka dni co padało non stop, ale też kilka słonecznych.
Co najczęściej jadłam?
Pizze, pizze, pizze, pizze!
Przywiozłaś coś sobie?
Tak. Kupiłam klapki oraz takie kozaczki/botki - nie wiem jak to nazwać, więc macie tutaj zdjęcie. No i jeszcze kupiłam bransoletki i niespodziankę dla mojej przyjaciółki :)
bluzka - jaiś brytyjski sklep (buzy?) / szorty - primark / buty - sklep włoski
dziś przychodzę do Was z postem na temat co robiłam przez 3 dni w Rimini, a dokładniej w Marabello, ale... skąd ja się wzięłam nagle w Rimini? A to dlatego, że w Wencji byłam tylko jeden dzień i już na następny ranek wyjechaliśmy w podróż do Marabello. Jak na razie pada, ale rano było bardzo ładnie lecz jak to bywa we Włoszech, nagle może być burza.
Jeśli chodzi o hotel, jedzenie, plażę.... Rano jem śniadanie w hotelu ( pyszne śniadanie ), później idziemy na plażę, kąpiemy się i smażymy na słoneczku ( dosłownie, ja już jestem spalona ), a następnie wieczorem, na kolację wybieramy sie do restauracji :) A i jeszcze zapomniałam dodać, że dziś rano jeszcze przed śniadaniem poszłam pobiegać ( nie potrzebuję schudnąć, nie mam takiej potrzeby - ważę 50 kg i mierzę 175 cm, więc... Biegam dla trzymania kondycji ).
Jak już możecie się domyślić, tak, to jest Wenecja! Właśnie wczoraj byłam po raz pierwszy w tym uroczym miejscu, jest tam p r z e p i ę k n i e! Niestety mieliśmy tylko jeden dzień na zwiedzanie, więc udało nam się odwiedzić jedną z kilku wysp, ale i tak jestem na prawdę zadowolona! Jeśli chodzi o podróż, to jechaliśmy samochodem i nocowaliśmy na campingu, skąd można dojechać busem do Wenecji. A teraz zapraszam Was na resztę zdjęć :)
bluzka - new look / ogrodniczki - primark / sandały - karrimor / okulary - cube / kapelusz - top secret / torba - no name